wrrrrrrrr
Mam dwóch szefów, starego i młodego
podlegam bezpośrednio młodemu
staremu jakiś czas temu odkryłam, że chyba się podobam
umowę mam do końca roku,
wczoraj mi ją przedłużyli
a dziś stary szef skąłdając życzenia Noworoczne przytulił mnie i powiedział, że jestem cudowna
bleeeeeeeeee
jak ja nie lubie takich sytuacji
a najgorsze jest to, że ze starym szefem w nowym roku będzie mnie czekało kilka wyjazdów zagranicznych...
mam nadzieję, że mimo tego małego dyskomfortu będzie to fajny nowy rok, musi być innej opcji nie ma
wszystkim wszystkiego najlepszego!!!
:o) 2011-12-30 11:41:54
skomentuj (3)
jeszcze trochę i
stwierdzę, że przypominam sobie o blogu raz na rok....
jakoś tak w tłoku zajęc kompletnie nie chce mi się pisać, owszem czasem mnie tu ciągnie, czasem zaględnę na kilka znajomych blogów i to tyle...
wszystko albo duszę w sobie, albo na bieżąco omawiam ze Skarbem i to mi wystarcza...
a dziś to się Skarb lekko na mnie obraził, bo poprosiłam go by w te urodziny mi nie przysyłał kwiatów do nowej pracy
no tak, co roku przysyłał, co roku milutko mi było je otrzymywac, a tym razem poprosilam by tego nie robil..
wiem wiem niełanie z mojej strony
tęsknie za nim no
:o) 2011-12-13 15:47:17
skomentuj (1)
jestem, żyje ...
Nawet nie sądziłam, że pamiętam hasło - sama w szoku jestem :):)
a u mnie zmiany zmiany zmiany, poprzednią pracę skończyłam, zaczełam nową dużo lepszą, ciekawszą i z perspektywą rozwoju
działalność swoją prowadzę nadal, po pierwsze szkoda mi z niej zrezygnować za dużo zainwestowałam w to swojego czasu, energii..., po drugie zawsze to dodatkowe źródło dochodu, po trzecie swoistego rodzaju samorealizacja i możliwość odskoczni...
co do stosunków damsko męskich - też bez zmian
jest PiW - Pan i Władca
jest Skarb
i jest dobrze, choć zawsze mogłoby być lepiej hiihhi
w sumie to by bylo na tyle, jakoś nie da się w kilku słowach streścić prawie roku życia :)
pozdrowionka dla wszystkich
:o) 2011-11-24 09:11:16
skomentuj (1)
Żyje Żyje
a jakże by inaczej, i to w sumie chyba nieźle tyle, że czasu na wszystko zdecydowanie mniej
caly dzień w nowej pracy siedze, wieczorami i w soboty w swojej firmie muszę uzupełniać całodniowe zaległości, a nie wspomnę już o braku czasu a raczej sił, bo chęci to są na moją działalność artystyczną
w pracy w sumie spoko, rozruszalo sie towarzystwo, pracy sporo ale przynajmniej czas szybko leci, nastawienie moje też spoko bo biorę to wszystko raczej na przeczekanie
cdn
:o) 2011-02-03 17:42:32
skomentuj (3)